Księża lepsi i gorsi. Rozwiewamy wątpliwości.

Dodany przez: Stefan Nagórski
w sob., 06/10/2018 - 22:35

Często słyszymy, że jakiś ksiądz jest dobry, a inny zły, jeden bardziej oddany "bogu" inny mniej. Czy to możliwe, by pośrednicy "boga" na Ziemi bardzo się od siebie różnili?

Otóż nie różnią się niczym.

Rozwiewamy wszelkie wątpliwości.

  1. Każdy ksiądz katolicki (także pastor lub pop) nie wierzy w żadnego „boga”, w szczególności w tego, na którego się powołuje.
  2. Gdyby wierzył, nie czciłby żadnych przedmiotów (krzyż) lub figurek (przybity) i nie obnosił się z tym, co jest zabronione.
  3. Każdy ksiądz zna treść Dekalogu i wie, że drugie przykazanie zostało usunięte nie przez „boga”, a przez chrześcijańską bandę. Gdyby wierzył w „boga”, bałby się „kary bożej” i respektował zakaz, o którym mowa. /w judaizmie i islamie czczenie gówienek jest zabronione, a przecież wyznawcy tych religii wierzą w tego samego „stwórcę”/.
  4. Każdy ksiądz uczy się w seminarium kilka lat i nie jest głupi. Potrafi odróżnić dobro od zła. Dobrze wie, że w historii ludzkości nie zdarzyło się nic, co wskazywałoby na istnienie sił nadprzyrodzonych i dobrze wie, że kończąc seminarium duchowne będzie oszukiwać, że będzie żyć z ogłupiania i oszukiwania ludzi.
  5. Wie także, że będzie instalować w podświadomości dzieci tzw. matrycę wiary – przekazywać informację uzależniającą ich od wiary w nadprzyrodzone i jego samego jako pośrednika „boga”, jako człowieka, który ma specjalne predyspozycje i umiejętności oraz wiedzę o „wszechmogącym”. Informacją uzależniającą jest wizja życia po śmierci, ale i spełniania życzeń „wysyłanych” do „boga” poprzez modlitwę.
  6. Instalując w podświadomości ludzi matrycę wiary powoduje, że uzależnieni przez niego spłodzą kolejne pokolenia, którym przekażą (poprzez chrzest i inne „zabawy”) swoje uzależnienie - „tradycję wiary”. W ten sposób każdy ksiądz zapewnia gangowi chrześcijańskiemu wieczne dochody z ogłupionych kolejnych pokoleń.
  7. W związku z powyższym każdy ksiądz jest śmieciem. Jest, bo wie – zna prawdę a głosi fałsz i robi to wyłącznie dla korzyści własnych oraz gangu dla którego pracuje.
  8. Ale dlaczego akurat „śmieć”, dlaczego to słowo tak mi przypadło do gustu? Ano dlatego, że każdy ksiądz jest pozbawiony zasad moralnych i nie ma znaczenia jak się nazywa oraz jaką pełni funkcję, kim jest w hierarchii kościelnej.
  9. Słownik języka polskiego podaje.

Śmieć to:

1. «zniszczona lub zużyta rzecz przeznaczona do wyrzucenia lub wyrzucona»

2. pot. «rzecz bez wartości»

3. pot. «o człowieku pozbawionym godności i zasad moralnych»

To wszystko, co miałem do zakomunikowania w sprawie księży lepszych i gorszych a także oszustów innych wyznań.

Dobrze będzie jak wszyscy to zrozumieją.

Stefan Nagórski, Warszawa.

06.10.2018r

 

Matryca wiary – https://grupa-henocha.com/node/290

Oszust i śmieć – https://grupa-henocha.com/node/595

Chrzest po 18 roku życia - https://grupa-henocha.com/node/152