Teolog contra Wielki Mistrz.

Dodany przez: Stefan Nagórski
w czw., 11/10/2018 - 05:54

Kim jest teolog a kim jestem ja?

Takie sobie nocne rozważania o teologach, hipotezie i tezie.

Od teologa różnię się tym, że on jest oszustem i za oszustwo pobiera wynagrodzenie, a ja jestem uczciwy, nie oszukuję i pewnie dlatego nikt mi nie płaci.

Zapamiętajcie: żeby bełkotać o jakimś „bogu” trzeba coś o nim wiedzieć, a teolog nie wie o nim nic.

Podobnie wy - ludzie wierzący i jakże często o „bogu” rozprawiający nie wiecie nic, a gadacie tylko po to, by gadać! Niektórzy z Was mogą nawet za „Niego” oddać życie 😊 Tak Was wytresowali,

Czy teolog może twierdzić, że bóg istnieje?

Nie, nie może ponieważ twierdzenie należy udowodnić, a on tego nie zrobi.

A czy teolog może przypuszczać, że bóg istnieje?

Nie, nie może przypuszczać, bo nie ma do tego podstaw. Nie istnieje żadna przesłanka pozwalająca wysnuć przypuszczenie o istnieniu siły nadprzyrodzonej.

Są tylko niemożliwe do weryfikacji opowieści oszustów i tych, którzy im uwierzyli.

Czym zajmuje się teolog? /teologia = nauka o bogu/

Teolog zajmuje się udawaniem, że coś wie i, że pracuje. Otrzymuje za to wynagrodzenie.

Opowiada o czymś, czego nie można zweryfikować. Na tym polega praca katabasów.

Chcielibyście mieć taką pracę – nic nie robić i brać forsę, bo ja bym chciał 😊

Teraz dla odmiany zapytam:

Czy ja mam prawo przypuszczać, że we Wszechświecie istnieje inteligentne życie i, że istnieją cywilizacje mniej lub bardziej rozwinięte?

Tak, mam prawo tak przypuszczać, ba, nawet wiem, że takie życie istnieje i, że my jesteśmy tego przykładem.

W dodatku mam dużo danych z naszego terenu (Ziemia i okolice) potwierdzonych naukowo niepodważalnych i dlatego mam prawo przypuszczać o życiu na innych planetach, życiu podobnym do naszego.

Mogę nawet pokusić się o tworzenie schematów rozwoju cywilizacji na innych planetach, w zależności od założeń warunków potrzebnych do rozwoju życia.

Na jakiej podstawie mogę tworzyć takie schematy?

Mogę je tworzyć bo mam dane – to są dane naszej cywilizacji. Na podstawie tych danych mogę przypuszczać, że w Kosmosie istnieje życie podobne do naszego tam, gdzie jest ciekła woda, i odpowiednia atmosfera itd.

Mogę też przyjąć założenie, że jeśli jest zimno to cywilizacja X będzie rozwijać się wolniej a jak ciepło to szybciej. Przykład jest na Ziemi. Ludy za kręgiem polarnym rozwijały się wolniej, także wschodni Europejczycy.

Czy zatem mogę zrezygnować z hipotezy (przypuszczenie) i postawić tezę (wymaga dowodu), że we Wszechświecie istnieje życie?

Tak, taką tezę stawiam. A dowód ? Dowód kiedyś się znajdzie.

Penetrujemy Wszechświat różnymi teleskopami, sondami łazikami dzielnie działającymi na Marsie, a wcześniej na Księżycu i dużo wiemy, zatem mogę zrezygnować z przypuszczenia (hipotezy) i postawić tezę (stwierdzić), że jest życie na Marsie.

Postawiona teza wymaga dowodu i jeśli łazik znajdzie życie, w jakiejkolwiek formie, moje twierdzenie będzie udowodnione.

Teraz widzicie różnicę miedzy mną a teologiem. Teolog, w przeciwieństwie do mnie, nie może postawić tezy (twierdzenie), a nawet hipotezy (przypuszczenie), że jest jakiś bóg.

A przecież nieustannie to robi !!! twierdzi, że wie choć dobrze wie, że nic nie wie.

Kim zatem jest teolog?

W przeciwieństwie do nas – ludzi światłych i uczciwych teolog jest oszustem, parszywym zresztą.

Koniec. Kropka.

Stefan Nagórski, WMGH Warszawa.

11.10.2018r